sobota, 5 stycznia 2013


zaczęłam czytać stare wiadomości...
zawsze każdy mówi że to zły pomysł, sama tak mówię innym.
ale kiedy chodzi już o swoją osobę, a nie o kogoś innego,  to nagle te czytanie zaczyna jakiś tam sens mieć..
taki malutkiiiii, na prawdę malusieńki, którego zupełnie nikt poza samą ta osobą nie znajdzie.
no to właśnie ja tak teraz mam.
zamieniam się w małą masochistkę i torturuje się masą starych wiadomości..


nie ma że boli. trzeba iść dalej. tylko jak?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz