Przeczytałeś książki,
Obejrzałeś programy...
Jaki jest najlepszy sposób, nikt nie wie.
Medytacja... wejdź w hipnozę.
Wszystko by oderwać myśli,
Ale to nie działa.
Robisz to wszystko z desperacji.
Przechodzisz przez sześć stopni rozstania...
Obejrzałeś programy...
Jaki jest najlepszy sposób, nikt nie wie.
Medytacja... wejdź w hipnozę.
Wszystko by oderwać myśli,
Ale to nie działa.
Robisz to wszystko z desperacji.
Przechodzisz przez sześć stopni rozstania...
Pijesz, palisz..
Patrzysz jak przeszłość idzie z dymem.
Udajesz uśmiech, kłamiesz i mówisz:
Patrzysz jak przeszłość idzie z dymem.
Udajesz uśmiech, kłamiesz i mówisz:
'Mam się lepiej niż kiedykolwiek' .. i że Twoje życie jest w porządku.
Cóż.. nie jest.
Robisz to wszystko z desperacji.
Cóż.. nie jest.
Robisz to wszystko z desperacji.
Przechodzisz przez sześć stopni rozstania...
Pierwszy - myślisz, że najgorsze to złamane serce.
Co Cię zabije jest drugim etapem..
A trzeci, to gdy Twój świat łamie się w pół...
I czwarty - pomyślisz, że już Ci lepiej.
Piąty - zobaczysz ją z kimś innym
I szósty, jest gdy przyznasz, że może trochę spieprzyłeś...
Co Cię zabije jest drugim etapem..
A trzeci, to gdy Twój świat łamie się w pół...
I czwarty - pomyślisz, że już Ci lepiej.
Piąty - zobaczysz ją z kimś innym
I szósty, jest gdy przyznasz, że może trochę spieprzyłeś...
Nie, nie da się zacząć od nowa bez zamknięcia poprzedniego etapu,
Robisz to.
Żadnego wahania.
Wtedy wiesz, że osiągnąłeś sześć stopni rozstania.
Żadnego wahania.
Wtedy wiesz, że osiągnąłeś sześć stopni rozstania.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz