czwartek, 22 listopada 2012

"Wybuch"...

jakież to niesamowite...
gdy dosłownie każde uczucie zbierze się w ciele.
gdy przez palce, nogi, ręce, brzuch, plecy, głowę, pośladki...
 przez każdy nerw na ciele, każdą malutką żyłkę...
przechodzi takie dziwne uczucie... jakby prąd, ale jednak nie do końca.
 wszystko się nagle zaczyna kumulować.
robi się niedobrze, zaczyna boleć ciało.
nic nie możesz na to poradzić. chcesz to zakończyć.
wtedy... niesamowite uczucie kończy się.
 a rodzi się coś czego nie możesz już zatrzymać.
w głowie jedno, w ciele drugie...
 i wiesz że nic nie pomoże.
nikt nie pomoże...
ale pojawia się ten głosik...
"bo może jeszcze ten jeden raz dasz radę...
przecież kochasz tyle osób.
nie możesz ich zawieźć, nie możesz ich zostawić.
po prostu daj z siebie wszystko jeszcze jeden raz.
może będzie inaczej.
miej nadzieje.
walcz."


klik

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz